piątek, 17 lipca 2015

Początki...

Cześć...dokładnie nie wiem jak się prowadzi bloga, bo robię to pierwszy raz w życiu, ale widziałam jak to robiła moja mama, więc wiem, że w pierwszym wpisie muszę opowiedzieć teochę o sobie.

Mam na imię Lusia, jestem szynszylą standardem. Mam 7 miesięcy 2 tygodnie i 3 dni. Mój człowiek (mama) nazywa się Julia, która ma 12 lat, 1 tydzień i 1 dzień.

Mój blog będzie o tym czego doświadczyłam i tego czego mnie moja mama  nauczyła (a przynajmniej czego próbowała mnie nauczyć :-) ). Będę też pisała co robiłam albo o tym co jest dla mnie i dla innych szynszyli dobre, a co złe, itd.

W pierwszym wpisie napiszę co dziś robiłam.

Najpierw spałam cały dzień...zresztą jak zwykle, ale mama czasami jak przychodziła do naszego pokoju i zawsze się przez to budziłam, ale ro w końcu nasz wspólny pokój, więc może czasami do niego wejść ;-) .
Kiedy sięwyspałam było coś ok. 18 bo mama nasypała mi jedzenia (i dobrze bo byłam głodna) i wypuściła mnie. Później bawiła się ze mną. A kiedy oglądała ze mną film (który bardzo mi się podobał) skakałam po niej bo ciągle było mi niewygodnie, a kiedy znalazłam już miejsce  zrobiłam się głodna i musiałam iść do mojej miseczki  i kiedy już zjadłam coś znowu musiałam znaleźć dobre miejsce na łóżku obok mamy :-/ . Na szczęście szybko je znalazłam i obejrzałam ten film :-) .


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz