"Nie.gryź!" "Nie wolno!" Pewnie każda szynszyla usłyszała kiedyś takie zdania...tak samo jak ja :-) .
Moja mama powtarza mi to PRAWIE codziennie, ale muszę przyznać,że ja bardzo lubię gryźć i nie ma ze mną łatwo moja mama, ale tylko wtedy kiedy ją lub coś jej gryzę. Ale moja mama kocha mnie dalej i dzisiaj kiedy pogryzłam jej taki dziwny kabelek, który podłącza do telefonu, zamiast na mnie krzyknąć lub coś innego, ona mnie wzięła na ręce i zaczęła całować, bo wiedziała, że nie wiedziałam co to jest i nie wiedziałam, że to coś ważnego...albo może dlatego że podgryzłam tylko w 3 miejscach (tak delikatnie)...albo dlatego że nic mi się nie stało...nie wiem, wiem tylko, że nic mi by się nie stało, bo kabelek był odłączony od takiego dziwnego czegoś, ale moja mama myślała inaczej i od razu mnie szukała gdzie poszłam i czy jest OK.
Mniejsza z tym miałam przecież napisać co zrobić żeby wasze szynszyle nie gryzły niczefo. Najlepszym sposobem chyba będzie zajęciem ich czymś na wybiegu i to najlepiej na mnie działa, bo ja gryzę kiedy się nudzę (najczęściej bo nie zawsze dlatego) . Drugi sposób to krzyczenie "nie" i delikatne odsuwanie waszyxh szieci od rzeczy lub osoby, którą gryzły. Trzeci sposób to zrobienie czegoś żeby szynszyla was polubiła (np. danie smakołyka) bo jeśli dopiero kilka dni lub tygodni temu ją wzięłyście może was gryźć w samoobronie kiedy się boi.
Więcej sposobów moja mama nie urzywała, ale te na mnie podziałały (trochę,ale tak) więc je tu opisałam.
Moja mama powtarza mi to PRAWIE codziennie, ale muszę przyznać,że ja bardzo lubię gryźć i nie ma ze mną łatwo moja mama, ale tylko wtedy kiedy ją lub coś jej gryzę. Ale moja mama kocha mnie dalej i dzisiaj kiedy pogryzłam jej taki dziwny kabelek, który podłącza do telefonu, zamiast na mnie krzyknąć lub coś innego, ona mnie wzięła na ręce i zaczęła całować, bo wiedziała, że nie wiedziałam co to jest i nie wiedziałam, że to coś ważnego...albo może dlatego że podgryzłam tylko w 3 miejscach (tak delikatnie)...albo dlatego że nic mi się nie stało...nie wiem, wiem tylko, że nic mi by się nie stało, bo kabelek był odłączony od takiego dziwnego czegoś, ale moja mama myślała inaczej i od razu mnie szukała gdzie poszłam i czy jest OK.
Mniejsza z tym miałam przecież napisać co zrobić żeby wasze szynszyle nie gryzły niczefo. Najlepszym sposobem chyba będzie zajęciem ich czymś na wybiegu i to najlepiej na mnie działa, bo ja gryzę kiedy się nudzę (najczęściej bo nie zawsze dlatego) . Drugi sposób to krzyczenie "nie" i delikatne odsuwanie waszyxh szieci od rzeczy lub osoby, którą gryzły. Trzeci sposób to zrobienie czegoś żeby szynszyla was polubiła (np. danie smakołyka) bo jeśli dopiero kilka dni lub tygodni temu ją wzięłyście może was gryźć w samoobronie kiedy się boi.
Więcej sposobów moja mama nie urzywała, ale te na mnie podziałały (trochę,ale tak) więc je tu opisałam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz